No i pierwszy Klasyczny Czwartek z lekko podkręconymi zasadami za…

No i pierwszy Klasyczny Czwartek z lekko podkręconymi zasadami za nami.
Jak było? Ano… bardzo dobrze. 😎❤️

Przede wszystkim ogromne dzięki dla Was. Za przeczytanie zasad, słuchanie ekipy na wjeździe i zdrowe podejście.

Sporo osób przyjechało nowszym autem, zostawiło je pod Koroną albo w okolicy Młyna i po prostu przyszło spędzić wieczór z nami. Bez dram, bez negocjacji przy szlabanie.
I dokładnie o to chodziło. 🙌

Bardzo ucieszyli nas też pierwsi Wspierający KSW. Niektórzy jeszcze na miejscu wyciągali telefon, robili przelew i dokładali swoją cegiełkę do dalszego działania Fundacji.
Szczere podzięki! ❤️

Dostaliśmy oczywiście również jedną mniej entuzjastyczną laurkę na Instagramie 😉
i chyba jest to dobry moment, żeby przypomnieć jedną rzecz.

Klasyczna Strefa nie wzięła się znikąd.

Przez te lata z hobbystycznej inicjatywy grupy zajawkowiczów powstały Czwartki, spoty, rajdy, większe wydarzenia i możliwość robienia coraz ciekawszych rzeczy, również tych, z których możemy później komuś realnie pomóc.

Za tym wszystkim są tysiące godzin pracy, prywatne pieniądze, sprzęt, materiały i masa rzeczy, których uczestnik z grillem w ręku zwyczajnie nie musi widzieć. Rozwijaliśmy się dzięki sponsorom, partnerom i sympatykom, którzy czasem mówili po prostu: „fajne to robicie, dorzucamy się”.

I żeby było zupełnie jasno: nigdy nie wypłacaliśmy sobie z Fundacji wynagrodzenia ani nie traktowaliśmy jej jako sposobu na zarabianie dla siebie. Nasze największe „profity” przez te lata to pojedyncze zwroty kosztów paliwa czy nakarmienie ekipy sędziowskiej po rajdzie, zawsze w ramach budżetu konkretnego wydarzenia.

Robimy to, bo mamy na to zajawkę i chcemy tworzyć coś fajnego dla ludzi.

Dlatego nie chcemy za każdym Czwartkiem zaczynać od początku dyskusji, czy zasady naszego spotkania akurat komuś odpowiadają. Misja KSW jest znana, regulamin jest dostępny, a jeśli ktoś chce przyjechać autem spoza jego podstawowych założeń, przygotowaliśmy również możliwość wsparcia Fundacji.

I jeszcze jedno: mocniej pilnujemy wjazdu wtedy, kiedy jest to najbardziej potrzebne, ale nie będziemy spędzać całego wieczoru na warcie przy szlabanie. 😅 To, że po 20:00 chcemy również przejść się po placu, zobaczyć auta, przybić z Wami piątkę i przez chwilę porozmawiać, nie oznacza, że regulamin po tej godzinie magicznie przestaje obowiązywać.

My też jesteśmy częścią tego spotkania, nie tylko jego obsługą.

A najlepsze podsumowanie wczoraj? Zdecydowana większość z Was po prostu zrozumiała, o co nam chodzi.

I za to naprawdę dziękujemy. ❤️

Do zobaczenia za tydzień!

DZIĘKI Caroseryjni za szybkie foty, chłop nie śpi bo obrabia. 😅

Wrocławskie car spoty, czasem w niedzielę, zwykle w soboty
Rampa

Zobacz oryginalny post na Facebooku