Ale to było zakończenie wakacji! ❤️ Wczorajszy Klasyczny Czwartek był…

Ale to było zakończenie wakacji! ❤️

Wczorajszy Klasyczny Czwartek był jednym z największych, jakie pamiętamy. Mnóstwo samochodów, masa ludzi, świetna atmosfera i Wiktor Unton za konsoletą. Dzięki wszystkim, którzy spędzili ten wieczór razem z nami na Młynie!

Tak duża frekwencja bardzo nas cieszy, ale pokazała też, że musimy trochę lepiej uporządkować kolejne spotkania.

Pisaliśmy już wcześniej, że Klasyczny Czwartek jest przede wszystkim spotkaniem aut zabytkowych, klasyków i youngtimerów. Lubimy też ciekawe nowsze samochody i od lat przyjeżdża nimi wielu naszych znajomych oraz stałych sympatyków. Nie chcemy tego zmieniać.

Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy nowszych aut robi się tyle, że zaczyna brakować miejsca dla klasyków. Wczoraj momentami właśnie tak było.

Do tego dowiedzieliśmy się, że niektóre grupy zaczynają ogłaszać u siebie własne spotkania „na KSW”. Fajnie, że chcecie do nas przyjeżdżać, ale bardzo prosimy: jeśli zapraszacie większą grupę, skontaktujcie się wcześniej z nami i powiedzcie ludziom, dokąd jadą. Klasyczny Czwartek ma swoją formułę i nie jest po prostu wolnym parkingiem pod dowolny spot.

Przy okazji chcemy też sprostować jedną sytuację z wczoraj, która później zaczęła żyć własnym życiem w social mediach.

Jedna z nowych osób pomagających nam przy organizacji przekazała jednemu z uczestników zbyt pochopną i zbyt kategoryczną informację dotyczącą jego samochodu i przyszłego wjazdu. Tu komunikacja z naszej strony mogła być lepsza i za to przepraszamy. Takie decyzje powinny należeć do osób, które odpowiadają za organizację wjazdu.

Nie zmienia to jednak dalszego przebiegu sytuacji. Przegazówki na złość, próby manewrowania po zatłoczonym placu wbrew wskazaniom obsługi, ignorowanie poleceń i obrażanie naszej ekipy nie są czymś, co możemy zaakceptować.

Można się z nami nie zgadzać. Można powiedzieć, że popełniliśmy błąd. Ale przy placu pełnym ludzi polecenia obsługi dotyczące bezpieczeństwa muszą być respektowane!

Dlatego od kolejnego spotkania wprowadzimy również selekcję na bramie.
Nowsze auta będą wpuszczane tylko w ograniczonej liczbie i wyłącznie wtedy, gdy pozwoli na to dostępne miejsce oraz sytuacja na placu.

Rzędy za budynkiem po prawej stronie ponownie chcemy przeznaczyć dla klasyków i youngtimerów. Dla nowszych samochodów pozostanie ograniczona przestrzeń wzdłuż ogrodzenia, ale sam fakt przyjazdu na miejsce nie będzie oznaczał automatycznego wjazdu. Ostateczna decyzja będzie należała do osób obsługujących bramę i organizujących spotkanie. Dla osób, które regularnie chcą przyjeżdżać nowszym autem, przygotujemy możliwość wsparcia Fundacji w formie niewielkiej składki lub abonamentu, ale również nie będzie to gwarancją wjazdu, jeśli na placu zabraknie miejsca.

Nie chodzi o robienie sztywnej selekcji ani zamykanie się na ludzi. Chcemy po prostu mieć większą kontrolę nad tym, co dzieje się na placu i nie dopuścić do sytuacji, w której klasyk nie ma miejsca na Klasycznym Czwartku.

Czwartki rosną i bardzo nas to cieszy. Teraz musimy tylko zadbać, żeby razem z frekwencją nie zgubiła się idea, od której wszystko się zaczęło. ❤️

Dzięki wszystkim, którzy to rozumieją i od lat pomagają nam tworzyć ten klimat.

Do zobaczenia w kolejny czwartek!

Rampa
Wrocławskie car spoty, czasem w niedzielę, zwykle w soboty
@obserwujący

Zobacz oryginalny post na Facebooku